top
Mariusz Dzierżawski w Sejmie o danych dotyczących aborcji
Podczas debaty Sejmowej nad obywatelskim projektem ustawy w lipcu 2011 roku głos zabrał pełnomicnik komitetu inicjatywy ustawodawczej "Prawo do życia" - Mariusz Dzierżawski. Odpowiadał wówczas na pytanie zadanie przez posła PiS Jana Dziedziczaka odnośnie skali procederu aborcji w Polsce. Prezentujemy treść wystąpienia M. Dzierżawskiego.


Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mariusz Dzierżawski:

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Kwestia mojego samopoczucia nie jest specjalnie istotna. Ważne jest, jak czują się ci, którzy podpisali się pod tym projektem, a jest ich wielu. Również wielu Polaków popiera ten projekt. W badaniach CBOS-u i Centrum Jana Pawła II, opublikowanych przed miesiącem, 85% Polaków opowiedziało się za życiem, a za aborcją tylko 9%. Według badań IQS Quant, przeprowadzonych 4 tygodnie temu, 65% Polaków opowiedziało się za ochroną życia bez wyjątków, a 23% za dopuszczalnością zabijania dzieci chorych. 600 tys. podpisów nie oznacza końca kampanii. To dopiero początek kampanii społecznej, którą zamierzamy przeprowadzić, którą już prowadzimy. Akcja: Zadzwoń do posła, ma służyć świadomemu udziałowi w wyborach, budowie społeczeństwa obywatelskiego. Przy pomocy narzędzi internetowych, ale też bardziej tradycyjnych form informowania, będziemy docierali z informacją jak i którzy z państwa opowiadali się za życiem. (Gwar na sali)

We wczorajszej debacie padały głosy o zadowalającym kompromisie. Ten kompromis z pewnością nie leży...

Marszałek:

Proszę odpowiedzieć na pytanie.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mariusz Dzierżawski:

...w interesie zabijanych dzieci. (Głos z sali: Starczy.) Polacy opowiadają się za życiem, za leczeniem, a nie za zabijaniem dzieci chorych. Mam nadzieję, że panie i panowie posłowie również opowiedzą się za życiem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Źródło: Sprawozdanie Stenograficzne - Archiwum Sejmu RP
 
Jak podaje portal PCh24.pl w ostatnim czasie w Białym Domu odbył się szczyt dotyczący mediów społecznościowych, który po raz kolejny został przez lewicowe media nazwany „ekstremistycznym“ czy „pełnym hipokryzji i komicznym“. Co jednak tak bardzo ich poruszyło?
Dziennikarze portalu PCh24.pl, powołując się na artykuł  „Public Discourse” informują, że według medycznych ekspertów ze Stanów Zjednoczonych, aborcja nigdy nie jest konieczna dla ratowania życia matki. Oznacza to, że aborcja nie może być określana terminem „opieki zdrowotnej”. To zaś wytrąca z rąk lewicowych środowisk argument, który sprzyjał braku szacunku dla życia ludzkiego. Zabrano także głos w sprawie zabijania dzieci, które przeżyły nieudaną aborcję.
Finansowanie zabiegów in vitro z pieniędzy podatników, legalne zabijanie dzieci do 12 tygodnia ciąży, czy nachalna edukacja seksualna w szkołach – to tylko niektóre postulaty zawarte w tzw. „Konstytucji Kobiet” – ostrzega portal PCh24.pl. Szkodliwy dokument zaprezentowała we Wrocławiu Sylwia Spurek z partii „Wiosna”, której dowodzi homoseksualista Robert Biedroń.
Kompromitacja rządów AWS-UW, czyli ostatniej postsolidarnościowej koalicji, doprowadziła do przejęcia steru rządów ponownie przez partię postkomunistyczną. Wzmocniony Sojusz Lewicy Demokratycznej – już nie jako koalicja, ale jednorodna partia – tworzył rząd z Unią Pracy i Polskim Stronnictwem Ludowym. Ekipa Leszka Millera nie zdecydowała się w tym czasie na uczynienie ze sprawy aborcji swojego głównego postulatu politycznego.

W okresie rządów komunistycznych Polska dzieciobójstwem stała. Żeby było przyjemniej, nazywano je „przerywaniem ciąży” albo jeszcze bardziej absurdalnie – „skrobanką”. Rok 1989 i kolejne lata transformacji ustrojowej przyniosły istotne zmiany w zakresie ustawodawstwa aborcyjnego.