top

KAŻDE DZIECKO MA
PRAWO DO NARODZIN!


Po roku 1989 polskie środowisko obrońców życia wielokrotnie występowało z inicjatywami ustawodawczymi w zakresie zapewnienia pełnej ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Niektóre z tych inicjatyw - jak np. obywatelskie projekty ustaw z 2011, 2016 i 2017 roku - zostały poparte na piśmie przez setki tysięcy Polek i Polaków, zatroskanych losem nienarodzonych dzieci, którym polskie prawo - pomimo stosownych zapisów w Konstytucji RP - nie gwarantuje pełnego zabezpieczenia ich statusu. Dość wspomnieć, że obywatelski projekt ustawy "Zatrzymaj aborcję" z 2017 roku, który przewiduje usunięcie z polskiego prawa tzw. eugenicznej klauzuli aborcyjnej, został poparty przez ponad 800 tysięcy obywateli.

Do końca 2018 roku żaden z przedłożonych w Sejmie projektów ustawy na rzecz ochrony życia poczętego nie został uchwalony. Dzieje się tak pomimo zapewnień ze strony wielu posłów i liderów partyjnych, że los osób nienarodzonych jest dla nich istotny oraz, że udzielą poparcia stosownym rozwiązaniom legislacyjnym.

W konsekwencji obowiązywania ustawy z 1993 roku aborcja w Polsce jest wciąż legalna. Dokonuje się jej oficjalnie każdego roku ponad 1100 razy. Nie należy także zapominać o społecznym przyzwoleniu na tzw. "środki wczesnoporonne” – czyli to, co jest znane jako aborcja farmakologiczna. W codziennej prasie nie brakuje ogłoszeń typu: „tabletki aborcyjne”, „tabletki na poronienie”, „tabletki na usunięcie ciąży”. Wciąż racjonalne planowanie ciąży traktowane jest
jako przykład zacofania. Próbuje się nam wmawiać, że usunięcie ciąży to rutynowy zabieg medyczny, że każda ustawa antyaborcyjna ogranicza wolność jednostki. 
 
Jak podaje portal PCh24.pl w ostatnim czasie w Białym Domu odbył się szczyt dotyczący mediów społecznościowych, który po raz kolejny został przez lewicowe media nazwany „ekstremistycznym“ czy „pełnym hipokryzji i komicznym“. Co jednak tak bardzo ich poruszyło?
Dziennikarze portalu PCh24.pl, powołując się na artykuł  „Public Discourse” informują, że według medycznych ekspertów ze Stanów Zjednoczonych, aborcja nigdy nie jest konieczna dla ratowania życia matki. Oznacza to, że aborcja nie może być określana terminem „opieki zdrowotnej”. To zaś wytrąca z rąk lewicowych środowisk argument, który sprzyjał braku szacunku dla życia ludzkiego. Zabrano także głos w sprawie zabijania dzieci, które przeżyły nieudaną aborcję.
Finansowanie zabiegów in vitro z pieniędzy podatników, legalne zabijanie dzieci do 12 tygodnia ciąży, czy nachalna edukacja seksualna w szkołach – to tylko niektóre postulaty zawarte w tzw. „Konstytucji Kobiet” – ostrzega portal PCh24.pl. Szkodliwy dokument zaprezentowała we Wrocławiu Sylwia Spurek z partii „Wiosna”, której dowodzi homoseksualista Robert Biedroń.
Kompromitacja rządów AWS-UW, czyli ostatniej postsolidarnościowej koalicji, doprowadziła do przejęcia steru rządów ponownie przez partię postkomunistyczną. Wzmocniony Sojusz Lewicy Demokratycznej – już nie jako koalicja, ale jednorodna partia – tworzył rząd z Unią Pracy i Polskim Stronnictwem Ludowym. Ekipa Leszka Millera nie zdecydowała się w tym czasie na uczynienie ze sprawy aborcji swojego głównego postulatu politycznego.

W okresie rządów komunistycznych Polska dzieciobójstwem stała. Żeby było przyjemniej, nazywano je „przerywaniem ciąży” albo jeszcze bardziej absurdalnie – „skrobanką”. Rok 1989 i kolejne lata transformacji ustrojowej przyniosły istotne zmiany w zakresie ustawodawstwa aborcyjnego.